Obiektyw MTO 11 SA posiadam już od prawie pięciu lat, lecz nie korzystałem z niego z powodu braku odpowiedniego statywu. Wczoraj, jednak otrzymałem bardzo stabilny i dość ciężki statyw. 11 stycznia około 14:00 wykonałem pierwsze (dzienne) obserwacje. Wykorzystałem telekonwerter 2x i okular o ogniskowej 50 mm produkcji firmy Uniwersał (typu Huygensa lub Ramsdena), dający w tym teleskopie powiększenie 40x. Obraz był oczywiście odwrócony do góry nogami.
Pobliskie drzewa. Obraz był ostry. Dokuczała wada moich okularów - bardzo małe pole widzenia.
Słońce. Całkiem ładne i ostre. Powiększenie wyraźnie mniejsze od lunety ZRT 457 (60x), a pole widzenia, niewiele wieksze. Jednak do poważnych obserwacji trzeba przeczyścić okular :)
Samoloty. W czasie obserwacji przeleciały dwa samoloty, które zobaczyłem przez teleskop. Pierwszy był dwusilnikowy. Widoczne były dokładnie dwie smugi kondensacyjne "wydobywające" się z wyraźnie widocznych silników. Drugi był czterosilnikiowy. Widziałem światła pozycyjne obydwu maszyn.
Wenus. Bez problemu widoczna była faza tej planety. Niestety ujawniła się aberacja chromatyczna.
Saturn. Pierścienie widoczne bez problemu. Przerwy Cassiniego nie widziałem (za małe powiększenie).
M42. Mgławica widoczna bez problemu w postaci "mgiełki". Widoczny trapez.